|

Właśnie dziś nasz ulubieniec, Gaizka Mendieta obchodzi swoje 33. urodziny i jak co roku na mojej stronie składam mu życzenia w imieniu swoim i wszystkich tych, którzy jeszcze o nim pamiętają.
Chyba każdy, kto na bieżąco śledzi karierę Hiszpana doskonale wie, że ostatnie miesiące były dla niego najgorszym okresem w jego piłkarskiej karierze. Mendi od września 2006 roku zagrał tylko w jednym spotkaniu (45 minut z Evertonem) i do dziś sytuacja ta się nie zmieniła. Co więcej, Gaizka nie dość, że jest pomijany przez Southgate'a podczas ustalania przez niego składu na mecz, to na dodatek nie gra nawet w rezerwach Boro!
Koniec sezonu tuż tuż, więc nie ma się co łudzić, że sytuacja ta zmieni się na lepsze, bo skoro do tej pory Mendi nie dostał szansy, to wątpię, by dostał ją właśnie teraz. Cóż, trzeba się chyba z tym pogodzić.
Kilka dni temu pisałem do admina oficjalnej strony Middlesbrough z pytaniem o Gaizkę i zostałem zapewniony, że mimo, że jest poza składem, to wygląda na szczęśliwego. Jakoś nie chce mi się w to wierzyć, bo jak piłkarz taki jak on może być szczęśliwy, skoro nie gra. Chcąc dowiedzieć się prawdy napisałem e-mail do Gaizki na klubowy adres, ale jak na razie bez odpowiedzi. Tego, jak obecnie czuje się Bask możemy się jedynie domyślać, ale na pewno nie jest mu z tym wszystkim dobrze.
Dlatego też z okazji tych 33. urodzin chciałbym mu życzyć, by na te ostatnie sezony jego piłkarskiej przygody odnalazł szczęście w jakimś klubie, gdzie docenią jego talent i umiejętności, a także zaufają mu tak, jak ufano mu w Valencii. Fakt, 33 to nie 23 lata, ale jeśli znów zacznie grać, to jestem spokojny o jego formę. Musi mu tylko któryś z trenerów zaufać...
Cóż, to chyba najlepsze, czego można mu teraz życzyć i mam nadzieję, że te życzenia się spełnią, bo chciałbym jeszcze kiedyś zobaczyć go w akcji...
GAIZKA,
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO i
NIE PODDAWAJ SI? !!!
Read more...
Autor:
Źródło: www.mendieta.pl
|